Koło Dziennikarskie

JAK EKONOMIŚCI STUDIUJĄ?


Dnia 22 kwietnia 2015 r. uczniowie z klasy drugiej i przedstawiciele z klasy trzeciej Technikum Ekonomicznego ZS im. Jadwigi Grodzkiej w Łęczycy wraz z opiekunami (panią Kingą Paplą - Kielarską, Katarzyną Zielińską, Haliną Andrzejczak oraz panem Markiem Majewskim) udali się na Dni Otwarte Uniwersytetu Łódzkiego Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego na okoliczność odbywającego się tam XV Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki (20 - 27 kwietnia). Poszerzenie wiedzy i zdobycie nowych doświadczeń z zakresu nauk ekonomicznych oraz udział w warsztatach i wykładach tematycznych był głównym powodem naszego wyjazdu. Każdy z uczniów został przydzielony do poszczególnych grup, by wziąć udział w wybranych spotkaniach z wykładowcami uczelni.
Pierwszy wykład odbył się o godzinie 10.40 i dotyczył bardzo aktualnego problemu: Ile prawdy jest w reklamie. Wykładowca p. Tomasz Sosnowski przybliżył słuchaczom tajniki reklamy, jej główne założenia i cele. Zaprezentował kilka przykładowych spotów reklamowych, omówił ich wady i zalety. Atmosfera była miła i każdy z zainteresowaniem słuchał prowadzącego zajęcia.
Kolejny wykład nt.: Bankowość – mity i fakty został przeprowadzony przez małżeństwo - doktorów Świerczyńskich. Ich prelekcja poruszała następujące zagadnienia:
* Mity i fakty o bankowości;
* Czy możemy ufać reklamom ?
* Czy nasze pieniądze w banku są bezpieczne? Warto podkreślić, iż największym zainteresowaniem cieszył się wykład, który prowadził student 3 roku Informatyki i Ekonometrii - Maciej Pakoca. Na tę prelekcję udała się cała grupa z naszej szkoły. Nadrzędnym tematem spotkania było przybliżenie zainteresowanym sposobów gry skutecznej i przynoszącej wygraną (Jak grać, żeby wygrać?). Wykładowca ogłosił także konkurs dla uczniów. Zwyciężyć nie było łatwo, jednak udało się to naszemu koledze z II TEK - Piotrowi Łuczakowi. W nagrodę za ,,bystrość umysłu’’ Piotr otrzymał książkowy upominek. Mamy nadzieję, że w przyszłości nasz kolega będzie studentem właśnie tego wydziału.
Mieliśmy także przerwę na zwiedzanie, odpoczynek przed kolejnym wykładem. Odwiedzający Uniwersytet zostali zaproszeni na skromny poczęstunek (kanapki i napoje). Ponadto mogliśmy zwiedzać zakątki uczelni, poznawać miejsca i zwyczaje studentów. Po przerwie, w największej sali, tj. w imponującej swoim wyposażeniem auli odbyło się spotkanie z władzami Uniwersytetu. Licznie zgromadzoną młodzież szkół ponadgimnazjalnych przywitał Dziekan wydziału dr hab. Paweł Starosta, który w swoim przemówieniu chciał przybliżyć słuchaczom ofertę kształceniową uczelni. Opowiadał m.in. o osiągnięciach Uniwersytetu, jego wydziałach, celach i efektywności kształcenia. Zachęcał wszystkich do rozpoczęcia nauki na tym właśnie Uniwersytecie. Każdy z obecnych otrzymał upominki (długopisy, ulotki i kalendarze). 
Śmiało możemy stwierdzić, iż celem wycieczki było przybliżenie uczniom naszej szkoły jak w praktyce funkcjonuje uczelnia wyższa, co może zaoferować przyszłym studentom Wydział Ekonomiczno – Socjologiczny UŁ, jak bardzo ważny jest wybór odpowiedniego kierunku studiów. Przez jeden dzień uczniowie mogli poczuć się jak prawdziwi studenci spędzając czas na wykładach i warsztatach. Była to swoista lekcja, dzięki której wzbogaciliśmy wiedzę dotyczącą trafnego rozpoznawania swoich predyspozycji, umiejętnego planowania własnego wykształcenia oraz kwalifikacji zawodowych. Czekamy na kolejne wyjazdy tematyczne!

MARTA BULEWICZ
IZA FRONTCZAK 
ADAM DĘBIŃSKI 
KL. II TEK

POŚWIĘCENIE NIE ZNA GRANIC

28 października klasy mundurowe z naszej szkoły miały okazję zobaczyć film autorstwa Jana Komasy pt. „Miasto 44”. Powstanie Warszawskie jest jednym z najważniejszych, wydarzeń historycznych w dziejach Polski. Film, który mieliśmy okazję obejrzeć w łódzkim kinie Cinema-City, jest swoistym hołdem dla wielu „cichych” bohaterów. Honorowy patronat nad filmem objął Prezydent RP Bronisław Komorowski. Zdjęcia do filmu trwały równo 63 dni, czyli tyle, ile powstanie warszawskie. Ten zryw narodowościowy „pochłonął” tysiące ofiar.
19 września tego roku odbyła się premiera filmu „Miasto 44”. Przez plan przewinęło ponad 3000 statystów. Budową dekoracji zajęło się 10 odrębnych ekip, które do zainscenizowania zniszczonego miasta użyły 5 tys. ton gruzu. Obsada filmu została wybrana w serii ogólnopolskich castingów, w których wzięło udział ponad 7000 osób. W rolę „Beksy” wcielił się Antek Królikowski. Maurycy Popiel odegrał rolę „Górala”. „Miasto 44” to film o miłości, młodości i walce. Naszym skromnym zdaniem „Miasto 44” jest jedną z lepszych inscenizacji walk do jakich doszło na terenie naszego państwa. Każda ze scen skupia uwagę widza. Efekty specjalne, dodają „magii” całej historii. Scena erotyczna pomiędzy Stefanem a Kamą została wzbogacona dubstep’ową muzyką autorstwa Skrillexa. W postać Kamy wcieliła się Anna Próchniak. Pocałunek Stefana i „Biedronki” w efekcie slow motion tworzył romantyczny nastrój. Rola „Biedronki” została odegrana w urzekający sposób przez Zofię Wichłacz, nagrodzoną podczas tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni, za tę kreację właśnie. Sceny miłosne ukazują nam fakt, iż ludzie mimo nieustannych bojów o Polskę potrzebowali bliskości drugiej osoby, która dawała im siłę do dalszej walki. W filmie śledzimy też historię miłosngo „starcia” o względy Stefana, w którego postać wcielił się Józef Pawłowski. Z jednej strony „Biedronka”, która była gotowa poświęcić swoje życie, by uratować ukochanego, zaś z drugiej pełna temperamentu Kama, której wdziękom nie oparł się Stefan. „Biedronka” swoje „złamane serce” postanowiła scalić, poprzez opiekę nad poszkodowanymi dziećmi, przebywającymi w szpitalu. W tej produkcji ważną rolę odgrywa również przyjaźń. Bardzo wzruszył nas moment, w którym „Beksa” chcąc ocalić życie swojego przyjaciela Stefana, stał się „żywą tarczą”… Dzięki takiej postawie, poświęcenia, które nie ma granic Stefanowi udało się przeżyć.
Film składa się z kilku interesujących wątków, które razem tworzą idealną całość. Idąc do kina nie spodziewaliśmy się tego, iż wywrze na nas tak ogromne wrażenie. Wzruszenie na nim jest chyba najlepszym potwierdzeniem tego, iż dotarł do najgłębiej skrywanych pokładów wrażliwości widza. Jeśli chcesz iść do kina i zastanawiasz się „Jaki wybrać film?”… serdecznie i z pełną odpowiedzialnością polecamy film „Miasto 44”.
EWELINA ZAREMBSKA 
FABIAN ZARZYCKI
KL. II DLO

"W ciemnosci" recenzje

Emocjonalny,dramatyczny, przejmujący…

         Taki jest najnowszy film Agnieszki Holland pt. W Ciemności zdobywca wielu nagród na międzynarodowych festiwalach filmowych oraz polski kandydat do Oscara w kategorii najlepszy film nie anglojęzyczny.

Film W ciemności przenosi widza do czasów II wojny światowej i bez żadnych skrupułów obnaża tamtą rzeczywistość. Reżyserka ukazuje życie grupy, ludzi targanych prawdziwymi emocjami i wystawianych na poniżanie, kary cielesne, cierpienie. W filmie nie brakuje również scen erotycznych, bójek, płaczu. Mają one za zadanie przybliżyć widza do opowiadanej historii. Holland nie opowiada się po żadnej ze stron, nie ocenia, lecz pokazuje zarówno jasne, jak i ciemne strony poczynań Polaków, Ukraińców, Żydów i Niemców. Historia tego seansu oparta jest na wydarzeniach opisanych w dwóch amerykańskich książkach: W kanałach Lwowa Roberta Marshalla i Dziewczynce w zielonym sweterku Krystyny Chiger. 

Kanalarz i drobny złodziejaszek – Leopold Socha (w tej roli Robert Więckiewicz) pomaga grupie Żydów ukrywać się w lwowskich kanałach. W swoim filmie, Holland przedstawia nam Sochę nie jako bohatera, lecz zwykłego człowieka, który chce jedynie zarobić na życie. Nie jest to ktoś, kogo można posądzić o tak ryzykowny a jednocześnie miłościwy czyn, jakim jest ukrywanie Żydów. A jednak dla pieniędzy człowiek zrobi wiele. Leopold Socha pragnie zarobić, nie przepada za Żydami, którym pomaga, jednak w czasie filmu to się zmienia i pomiędzy nim a uciekinierami tworzy się głęboka więź emocjonalna, ewoluująca w heroiczną walkę o ich życie. Do końca nie jesteśmy w stanie określić, w którym dokładnie momencie następuje ta wewnętrzna metamorfoza. Przemiana Poldka jest powolna, prawie niezauważalna, co sugeruje bardzo świetną grę Roberta Więckiewicza. Cała obsadę filmu można pochwalić za bardzo dobrą grę aktorską. Każda z postaci jest wyrazista, bo wyposażona w odmienne cechy charakteru. Ciekawym doświadczeniem dla widza mogą być efektowne kontrasty. Ciemne i kręte kanały przyprawiające o klaustrofobię, które po chwili zastępują jasne uliczki Lwowa. Oglądając to uświadamiamy sobie, że ludzie ,,z dołu’’ niewiedzą nic o tych „na górze’’, a jedynym łącznikiem miedzy tymi dwoma światami jest właśnie Socha. Holland w niezwykły sposób ukazuje całą gamę uczuć: od lekkiego humoru, przez trud miłości, po sceny bardziej drastyczne. Nie ma jednak w tym filmie wielu scen brutalnych, ukazujących przerażające losy Żydów w czasie likwidacji getta i ucieczki, przez co niektóre osoby mogą poczuć „niedosyt’’.

 Mogę z całą stanowczością stwierdzić, że W ciemności jest to film godny polecenia i wart  obejrzenia. Słowa wielkiego uznania dla Pani Agnieszki Holland i jej operatorki Jolanty Dylewskiej. Jednaknie zapominajmy o Robercie Więckiewiczu, który doskonałą mimiką twarzy ilwowskim akcentem, wyćwiczonym na potrzeby filmu, pozwolił nam się przenieść razem z nim „do kanałów”.  Wypełniona do ostatniego miejsca sala kinowa nie była zawiedziona, tak samo nie powinna być Akademia –ten obraz, według mnie, zasługuje na Oscara… I byłam bardzo rozczarowana, gdy go jednak  nie otrzymał.

 

 

MartaSzlauderbach

KarolinaGraczyk

Dobro wyłania się z ciemności

 

 

Wspaniały, wciągający, prawdziwie ukazujący czasy II wojny światowej. Tylko tak zrealizowane filmy liczą się w walce o największe nagrody światowego kina. Taki jest film Agnieszki Holland W ciemności.

Reżyserka cofa nas w czasie do maja 1943 roku. Leopold Socha pracuje w kanałach, zajętego przez Niemców, Lwowa. Aby utrzymać rodzinę dorabia również  jako drobny złodziejaszek. Pewnego dnia wraz ze swoim przyjacielem Szczepanem spotyka w kanałach grupę uciekinierów z żydowskiego getta. Początkowo postanawia pomagać im za pieniądze. Po pewnym czasie zmienia jednak zdanie, nastawienie, wreszcie postępowanie. Budzi się w nim ludzkie współczucie. Wspiera ich przez prawie 14 miesięcy, pomimo braku środków oraz grożącego jemu i jego rodzinie niebezpieczeństwa.

Agnieszka Holland nie jest pierwszym reżyserem, który porusza kwestię żydowską z czasów wojny. Zrobiła to jednak w sposób troszkę inny, niż choćby Steven Spielberg (ListaSchindlera) czy Roman Polański (Pianista). Chciała uświadomić nam, że nikt nie jest w stu procentach dobry lub zły. Wszyscy bohaterowie jej filmu ,,mają coś na sumieniu”. Nie są kryształowo święci. Produkcja odtwarza wydarzenia w sposób bardzo realistyczny. Dobrym pomysłem było ukazanie „różno języczności” Lwowa. Twórcy obrazu uniknęli w ten sposób sztuczności. 

Gra aktorska jest wielkim plusem tego filmu. Robert Więckiewicz, odtwórca głównej roli, przeszedł samego siebie. Znany dotąd główniez ról pijaczków czy gangsterów aktor, tą produkcją otworzył sobie drogę na filmowe salony. Inni aktorzy, jak choćby Kinga Preis, Agnieszka Grochowska czy Benno Fürmann  również pokazali, że dana im szansa nie poszła na marne. 

Film jest naprawdę bardzo dobry. Wymaga jednak od widza ogromnej wytrwałości. Jego treść przykuwa od samego początku. Subtelnie ukazuje on realia najtragiczniejszego rozdziału w historii świata. Szkoda tylko,że powstał w tym samym roku co irańskie Rozstanie. Gdyby nie ten fakt Oskar, z pewnością powędrowałby do Polski!

 

 

Dawid Kowalczyk, kl. IA LO

Strony www dla firm - szybko i za darmo!